środa, 18 stycznia 2012

nie słowa lecz czyny... a może i czyny i słowa? a może ani to ani to?

Mawiają NIE SŁOWA LECZ CZYNY i faktycznie... Może to i prawda, ale czy w każdym przypadku?
Wolimy dostawać kwiaty, niż usłyszeć słowa lubię Cię od mężczyzny. Wolimy gdy On jest dla nas podporą, wspiera nas i dopinguje niż gdy rzuca tylko puste "gratuluje"...
Ale co jeśli - są słowa, są czyny.... miesiąc żyjesz nadzieją, że w końcu to jest to na co czekałaś, po czym Prask! Pękła bańka mydlana... i zastanawiasz się - były słowa, mocne, głębokie, przekonywujące, ba! były nawet czyny... a mimo to uleciało, z tego co łączyło, życie... i wracasz do wspomnień, do chwil, analizujesz dogłębnie każde wypowiedziane słowo i myślisz sobie - ponownie zaufałam... znów zakładam skorupę...

z dedykacją dla tych, którzy zaufali... ale nie po to aby uświadomić ich, że nie warto ufać ponownie, ale po to aby powiedzieć... cieszę się, że się otwierasz i rób tak dalej...

by J.L.Wiśniewski
Słowa są największym oszustwem, na jakie faceci nas nabierają. Myślałaś, że poznałaś anioła, bo mówi do ciebie wszystkie te cholernie ważne słowa? Głupia. Anioły po prostu są, nie muszą nic mówić, nie udają, że cię znają. Nie muszą. Są, gdy ich potrzebujesz. Anioły są tylko dla ciebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz