Czuję rochodzące się po całym ciele słońce... dociera do każdego zakamarka i wywołuje przyjemne łaskotanie. Raz jest mocniejsze, raz słabsze... zaczyna od głowy, rozjaśnia umysł, wypełnia pomysłami, przechodzi do gardłą i pozwala wyrażać jaśniejsze komunikaty i przekazy. Następnie jest w sercu i wtedy już tylko pozostaje mi kochać... kochać jeszcze bardziej, silniej, mocniej i pewniej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz